Ostatnio zauważyłam, że wśród wiązanek ślubnych dominują małe, zgrabne i poręczne. Jednak bez wątpienia te duże, piękne, kaskadowe nadal mają sporą rzesze zwolenniczek. Ostatnio jedna z moich znajomych w tym wyjątkowym dniu zdecydowała się właśnie na dość okazały bukiet.
Wydaje mi się, że w połączeniu z prostą suknią z przepięknym długim trenem prezentowała się wspaniale. Trzeba pamiętać, że takie wiązanki nie pasują do każdej sukienki - jeśli suknia jest prosta, raczej skromna - można pozwolić sobie na bogatszy bukiet, w przypadku bardziej ozdobnej sukni - zalecam jednak coś mniejszego, skromniejszego - po prostu - równowaga musi być zachowana:)

